Ogród samoobsługowy – czy taki istnieje?
Czy możliwe jest stworzenie realnie bezobsługowego ogrodu, w którym pielęgnacja nie będzie od nas wymagała żadnego wysiłku? W świecie, w którym żyje się na co dzień coraz intensywniej, a czas wolny staje się towarem luksusowym, wielu posiadaczy ogrodów marzy o tym, aby móc korzystać z pięknej, zadbanej zielonej przestrzeni, ale bez konieczności wkładania w to wysiłku czy zatrudniania osób, które będą to robiły za nas. I chociaż określenie ogród samoobsługowy może brzmieć zupełnie surrealistycznie, to czy w rzeczywistości jest szansa na jego stworzenie? Otóż współczesne nowoczesne technologie, sprytne rozwiązania projektowe i możliwość automatyzacji wielu procesów powodują, że ta z pozoru utopijna wizja samoobsługowej przestrzeni zielonej staje się coraz bardziej realna. Nie jest to jednak całkowicie bezobsługowy ogród, ale taki, który wymaga jedynie minimalnego nakładu pracy.
Czym jest ogród samoobsługowy?
Wymagający minimum obsługi ogród to taka przestrzeń, w której dzięki odpowiedniemu projektowi ograniczono liczbę codziennych prac, zminimalizowano zabiegi pielęgnacyjne, a także wykorzystano automatyzację czynności i trwałe materiały, wymagające minimalnej bądź zerowej konserwacji. Kluczem do sukcesu tego typu rozwiązania są także odporne i mało wymagające rośliny oraz taki projekt ogrodu, aby zachodzące w nim naturalne procesy działały na korzyść samoobsługowości zielonej przestrzeni. Zatem ogród samoobsługowy nie oznacza całkowitego braku pracy, ale jej inteligentne ograniczenie, będąc przestrzenią funkcjonalną, wygodną i nowoczesną, zaprojektowaną z myślą o wygodzie użytkownika, a nie wielogodzinnym koszeniu i pieleniu.
Podstawa sukcesu – projekt przemyślany od podstaw
Tworząc ogród bezobsługowy, mało angażujący użytkowników w utrzymanie go w nienagannym stanie, należy zaplanować pewne rozwiązania jeszcze na etapie projektu. Ważna jest tu logika i rozmieszczenie poszczególnych stref ogrodu – analogicznie jak planowanie funkcjonalnych pomieszczeń w domu. Najczęściej powstają strefy rekreacji, roślinności, reprezentacyjne czy do zabawy dla dzieci. To powoduje, że wszelkie prace ogrodowe są przewidywalne, a rośliny rosną dokładnie tam, gdzie mają do tego najlepsze warunki.
Warto również kierować się podejściem, że minimalizm w ogrodzie to zarazem mniej pracy. Zatem im mniej różnorodnych gatunków i wymagających nasadzeń, tym łatwiejsza pielęgnacja. Realnym przykładem jest np. zastosowanie jednego większego klombu zamiast kilku mniejszych.
Sprzymierzeńcami ogrodów z minimalną obsługą są też dobrze dobrane materiały, które pracują za nas, jak powierzchnie z kostki lub płyt betonowych, zastosowanie żwiru i tłucznia, stabilne obrzeża, zapobiegające rozrastaniu się trawnika, a także geowłóknina ograniczająca chwasty. Te proste rozwiązania znacząco zmniejszają liczbę zabiegów pielęgnacyjnych.
Jak na samoobsługowość ogrodu wpływają Inteligentne technologie?
Niewątpliwe to rozwój technologii i związana z nim automatyzacja zbliżają nas do idei ogrodu samoobsługowego. Symbolem nowoczesnej, bezwysiłkowej pielęgnacji stał się ostatnimi laty robot koszący, który właściwie zaprogramowany samodzielnie kosi trawę, omija przeszkody, ładuje się, a także utrzymuje trawnik w idealnej wysokości. Zadaniem użytkownika jest więc jedynie zaprogramowanie go na początku oraz ustawienie harmonogramu pracy.
Również pożądanym rozwiązaniem we współczesnych ogrodach są systemy nawadniania. Nowoczesne instalacje pozwalają na automatyczne podlewanie zgodnie z ustawieniami, o określonych porach, dostosowywanie zużycia wody do pogody i warunków atmosferycznych, a także precyzyjne nawadnianie roślin i trawnika. Dzięki czujnikom wilgotności ogród podlewa się w zasadzie sam, do tego wówczas, gdy naprawdę tego potrzebuje.
Nie można tu pominąć także kwestii samoobsługowego oświetlenia ogrodu, które najczęściej występuje w formie oświetlenia LED z czujnikami zmierzchu, co oznacza, że lampy włączają się automatycznie po zmroku, a energooszczędne źródła światła minimalizują koszty jego utrzymania. Wśród nowoczesnych rozwiązań należy też wymienić monitoring gleby, czyli zastosowanie nowoczesnych czujników, które potrafią analizować poziom wilgoci i składników odżywczych w glebie, wysyłając powiadomienie na telefon, jeśli któraś z roślin wymaga szczególnej uwagi.
Jaki wpływ na bezobsługowość ogrodu mają rośliny?
Istotną kwestią jest także zastosowanie roślin, które praktycznie same się pielęgnują – to podstawa ogrodu samoobsługowego. Bezobsługowe rośliny do ogrodu to przede wszystkim gatunki odporne, stabilne, a także niewymagające częstej opieki ze strony użytkowników ogrodu. Sprawdzą się tu najlepiej rośliny zimozielone, jak bukszpan, ostrokrzew, trzmielina czy jałowce, które zapewniają ogrodowi urodę, utrzymując swój kształt i kolor przez cały rok. To także dobre miejsce dla różnych odmian traw ozdobnych, które wymagają minimum pielęgnacji, a w zamian dają przestrzeni maksimum lekkości, w parze z nowoczesnym wyglądem. W minimalnie obsługowym ogrodzie sprawdzą się także odporne na suszę byliny bezobsługowe do ogrodu– w tym lawenda, rozchodnik czy szałwia oraz krzewy kwitnące o niskich wymaganiach – hortensje bukietowe, forsycje, tawuły, zachwycające kwiatami i zmienną kolorystyką, w zależności od odmiany. Natomiast jeśli nie chcemy zakładać i utrzymywać trawnika, zawsze możemy postawić na rośliny okrywowe, takie jak barwinek czy żurawka, które ograniczają chwasty, oszczędzając przy tym czas.
Czy zatem ogród samoobsługowy powinien zostać pozbawiony trawnika? Otóż nie, chociaż niewątpliwie jest to najbardziej czasochłonny element ogrodu. Dlatego w ogrodzie tego typu stosuje się małe powierzchnie trawnika, odmiany traw samo zagęszczających się, a do jego obsługi – roboty koszące. Należy tu pamiętać, że mniejsza powierzchnia trawnika, to mniej pracy.
Jakie największe zalety ma ogród samoobsługowy?
Ogród bezobsługowy to nie ogród bez ludzi, ale dla nich zaprojektowany – dla ich relaksu i pasji, a nie konieczności dodatkowej pracy. Czego jednak nie unikniemy? Otóż nadal wymagane będzie sezonowe przycinanie, kontrola systemów, sprzątanie liści, a także drobne prace porządkowe. Niemniej jednak, w porównaniu z tradycyjnym ogrodem, ilość pracy spada niekiedy nawet o osiemdziesiąt procent. Bezobsługowe ogrody to więc oszczędność czasu, niższe koszty eksploatacji ze względu na chociażby oszczędne nawadnianie czy mniejszą potrzebę nawożenia, a do tego wysoka estetyka przez cały rok. Takie ogrody to również nowoczesny wygląd dzięki minimalistycznym rabatom, trawom ozdobnym czy zastosowaniu betonu architektonicznego. Również odporność odpowiednio dobranych roślin powoduje, że zakres prac do wykonania w ogrodzie znacząco się zmniejsza.
Zatem, czy ogród samoobsługowy istnieje? Rozumiany jako ogród niskonakładowy – tak. Oznacza to taką przestrzeń zieloną, która nie wymaga cotygodniowego koszenia, podlewa się sama, nie zarasta chwastami, a do tego dobrze znosi suszę i zmiany pogody, wyglądając świetnie przez cały rok.
