Ogród zaprojektowany pod kątem automatyzacji prac, a w szczególności koszenia, wymaga odejścia od sztampowego myślenia w tym zakresie na rzecz stosowania reguł geometrycznych i agrotechniki. Prawidłowo zaprojektowany ogród pod automatyczne koszenie to taki, w którym udział ręcznego docinania podkaszarką żyłkową zostaje zredukowany do zera, a robot porusza się płynnie, nie grzęźnie w gruncie i nie niszczy krawędzi darni.
Jakie są zasady pracy i przemieszczania się robota koszącego?
Aby prawidłowo wyznaczyć granice rabat i opasek w ogrodzie pod koszenie automatyczne, konieczne jest zrozumienie geometrii robota koszącego. Po pierwsze generuje on wokół siebie tzw. martwe pole tarczy, co jest podyktowane względami bezpieczeństwa - noże tnące są odsunięte od zewnętrznego rantu obudowy maszyny o nawet 20 cm. Kolejna kwestia to środek obrotu oraz możliwość wykonywania nawrotów. Podczas dojeżdżania do pionowej przeszkody, jak ściana czy wysoki krawężnik, zderzak robota dotyka oporu, a nóż zatrzymuje się w odległości kilkunastu centymetrów od lica przegrody. Dodatkowo, jeśli pozostawimy trawnik stykający się bezpośrednio z pionowym elementem lub obrzeżem, to przy automatycznym koszeniu zawsze pozostanie pas nieskoszonej trawy, szerokości około 10 do 20 cm.
Jak uniknąć ręcznego podkaszania przy automatycznym koszeniu robotem?
Aby nie było konieczności ręcznego podkaszania, krawędzie trawnika należy podzielić na dwie kategorie konstrukcyjne. Pierwszą z nich stanowią krawędzie przejezdne, a drugą krawędzie twarde, czyli z przeszkodą pionową. Krawędzie na poziomie gruntu to sytuacja, w której trawnik sąsiaduje z powierzchnią utwardzoną taką, jak taras, chodnik czy opaska żwirowa bądź też ściółkowaną, znajdującą się na tej samej wysokości co darń, przy czym tolerancja różnicy wysokości tych dwóch powierzchni wynosi jeden centymetr w pionie. Należy też trzymać się zasady najeżdżania, która oznacza, że robot koszący może najechać kołem napędowym lub przednim kołem podporowym poza linię darni, co spowoduje, że jego tarcza tnąca całkowicie pokryje brzeg trawnika. A jakie rozwiązania materiałowe zastosować? Sprawdzi się tu zarówno kostka granitowa i betonowa, jak i płyty gresowe bądź betonowe. Pierwsze układa się na suchym betonie, natomiast drugie na podsypce cementowo-piaskowej. Szerokość pasa najeżdżania powinna wynosić minimum 10-15 cm w przypadku płytkiego wjazdu lub 20 cm, jeśli chcemy zapewnić 100% marginesu błędu.
Zastosowanie krawędzi przejezdnej dla robota koszącego zapewnia 100% pokrycia powierzchni koszeniem. Wszędzie tam, gdzie trawnik dochodzi do elewacji, ogrodzenia z podmurówką czy wysokiego krawężnika betonowego, konieczne jest zastosowanie opaski dystansującej, której szerokość, w zależności od wielkości robota, wynosi od 20 do 35 cm. Opaskę taką można zaś wypełnić kostką brukową ułożoną na równi z trawnikiem, grysem płukanym lub otoczakiem frakcji 16-32 mm bądź korą sosnową czy zrębkami, pamiętając, że będą one wymagały regularnego uzupełniania.
Jak ukształtować linie rabat dla płynności koszenia?
Kształtowanie linii rabat decyduje o płynności ruchu maszyny, a co za tym idzie - zużyciu energii z akumulatora czy stopniu ugniatania trawnika przy manewrach skrętnych kosiarki. Konieczne jest tu wyeliminowanie kątów prostych i ostrych. Robot wjeżdżający w wąski narożnik wykonuje serię manewrów, co powoduje miejscowe zerwanie darni przez koła napędowe, zatem wszystkie narożniki wewnętrzne należy łagodzić promieniem skrętu 50–100 cm. Optymalne jest również zastosowanie linii płynnych, parabolicznych, które umożliwiają robotowi płynną jazdę po obwodzie, bez konieczności całkowitego zatrzymywania napędu.
Jak dostosować przejazdy i korytarze komunikacyjne do pracy robota koszącego i jak wpływa na efektywność koszenia ukształtowanie terenu?
Wszelkiego typu korytarze, które łączą odrębne części ogrodu stanowią największe wyzwanie nawigacyjne. Przejazdy robota koszącego przez nawierzchnie utwardzone, jak ścieżki i podjazdy to kolejne miejsce, które może powodować trudności dla robota koszącego. Częstym błędem jest projektowanie ścieżek wyniesionych ponad poziom darni tymczasem, aby robot mógł samodzielnie pokonać chodnik, to nawierzchnia ścieżki musi być zlicowana z trawnikiem na poziomie +/- 1 cm.
Warto mieć też na uwadze, że automatyczne kosiarki mają także ściśle określone limity trakcyjne, a błędy popełnione jeszcze na etapie niwelacji terenu prowadzą do ześlizgiwania się maszyny na barierę lub zawieszania podwozia. Standardowe roboty radzą sobie ze wzniesieniami o nachyleniu 25-35%, a modele bardziej zaawansowane nawet do 70%. Natomiast spadki przy krawędziach dopuszcza się na poziomie maksymalnie 10-15%. Grunt pod trawnik musi być też idealnie wyrównany walcem, czyli zagęszczony, ponieważ nierówności o głębokości powyżej 3 do 5 cm powodują zawieszanie się przednich kółek obrotowych i blokadę osi napędowej.
Jak zaprojektować stację dokującą dla robota koszącego?
Lokalizacja bazy ładującej robota koszącego decyduje o bezawaryjnym powrocie robota z każdego punktu ogrodu. Aby wszystko płynnie działało, konieczne jest spełnienie określonych wymagań technicznych. Stacja bazowa musi posiadać gniazdo zasilające 230 V w klasie szczelności IP44 lub IP66, zabezpieczone wyłącznikiem różnicowoprądowym. Dodatkowo zasilacz niskonapięciowy powinien być umieszczony w cieniu, z dala od bezpośredniego nasłonecznienia. Istotna jest także geometria podłoża, ponieważ teren pod płytą ładującą oraz około 2 m przed nią musi być idealnie płaski w obu osiach, ponieważ jakikolwiek przechył boczny uniemożliwi precyzyjne trafienie styków ładujących robota w gniazdo wieży dokującej. Dodatkowo, stacji dokującej nie wolno umieszczać w pełnym słońcu. Zaleca się jej lokalizowanie po północnej lub wschodniej stronie budynków, ponieważ ładowanie akumulatorów litowo-jonowych w pełnym słońcu przy temperaturze otoczenia przewyższającej 30 stopni Celsjusza drastycznie skraca ich żywotność lub aktywuje zabezpieczenie termiczne, które blokuje proces ładowania. Natomiast jeśli stacja dokująca ma zostać umieszczona na rabacie, poza obszarem trawnika, w korze bądź żwirze, to konieczne jest zapewnienie utwardzonego dojazdu z płyt zlicowanych z poziomem darni, aby koła nie utykały w sypkim podłożu.
Prawidłowo zaprojektowany ogród pod robota koszącego opiera się na trzech zasadniczych filarach wykonawczych. Po pierwsze, wszystkie przeszkody pionowe należy odsunąć od trawnika płaską opaską brukowaną lub żwirową o szerokości przynajmniej 20 cm. Po drugie, krawędzie rabat należy prowadzić łagodnymi łukami, z obrzeżami zlicowanymi z powierzchnią gleby. I po trzecie, ciągi komunikacyjne powinny zachowywać minimalną szerokość 1,2 m w świetle przeszkód, a spadki w strefie krawędziowej nie mogą przekraczać 15%. Wdrożenie wytycznych jeszcze na etapie prac ziemnych i brukarskich całkowicie wyeliminuje konieczność ręcznego docięcia trawnika, a to zaś zagwarantuje bezobsługową i bezawaryjną pracę systemu przez cały sezon wegetacyjny.
